? 2009-10-17 01:53:41


przeszlo mi czy nie przeszlo???? czasami jestem przekonana ze przeszlo ale pozniej go widze na uczelni i wqrzam sie ze musze go w ogole ogladac bo on jest taki "fajny" i "luzacki" i madry :/ wolalabym zeby przeniosl sie chociaz do innej grupy...

skomentuj (0)



pathetic 2009-06-08 01:44:02


kobiety chyba zawsze maja to do siebie ze po rozstaniu obwiniaja siebie right? chyba tak nawet jesli nie przez caly czas to chociaz raz taka mysl nasunie sie do glowy...
no wiec wlasnie nie wiem czy siebie obwiniac za to rozstanie... chyba nie powinnam bo to przeciez nie moja wina... to on ze mna zerwal... ja bylam soba a jesli cos mu sie nie spodobalo we mnie to jego wina right?

smieszne... 6 miesiecy temu kiedy pisalam poprzednia notke bylam samotna... a teraz jestem juz po jednym zwiazku [pff zwiazku... zwiazkiem tego nazwac nie mozna - raczej bardzo czestym przebywaniem ze soba... ale zakochac sie zdazylam :( ]  i mam mnostwo znajomych ... jedna sesja za mna i jestem w trakcie drugiej :( czas szybko leci ...

ludzie mi mowia zebym przestala szukac milosci... bo co? bo kto nie szuka ten znajdzie??? yeah right... mowia tez zebym przestala narzekac ze nikt mnie nie chce i ze mam za duze wymagania... w tym maja racje...
"narzekac ze nikt mnie" - pathetic!

zaraz mi zmarszczki wyskocza... coraz bardziej widac po mojej babci i mamie ze lata robia swoje... straszne...chociaz tak naprawde nie biore tego do siebie bo nie moge sobie siebie wyobrazic za jakies 20 lat... no po prostu sie nie da... nawet uwierzyc ze to kiedys nastapi...

bede miala dzieci i meza... well z tym mezem to nie wiem... to bedzie trudne do zrobienia... taaa wyjsc za maz... marzenie cudownego wesela i miesiaca miodowego... hmm nie sadze... umre nieszczesliwa i pograzona w smutku
znowu moj pesymizm wychodzi na wierzch... chociaz nie, to nie pesymizm , to raczej brak wiary w cokolwiek i jednoczesnie nadzieja ze moze kiedys ktos wyslucha moich "modlitw".
wiem ze nie moge narzekac bo w porownaniu z dziecmi z afryki mam luksusik ale............

.te notki chyba dla spokoju wlasnego umyslu.

skomentuj (2)



Lack of Love 2008-11-13 01:13:46


   Od jakiegos czasu czuje sie bardzo samotna. Jestem chyba juz tak przyzwyczajona do tego uczucia ze jedynymi momentami kiedy owa samotnosc daje mi sie naprawde we znaki sa rozmowy na moj temat z rodzina badz jakiekolwiek sfrustrowanie sytuacja ktora mnie przeraza. Spowodowane jest to na pewno brakiem bliskiej drugiej osoby do ktorej moglabym sie przytulic kiedy i na jak dlugo tylko chce. Bo w sumie chyba najbardziej mi wlasnie tego brakuje. Czesto mowi sie w takich sytuacjach o braku mozliwosci rozmowy ale ja nie wiem czy mi to az tak bardzo potrzebne... chyba nie jestem zbyt rozmowna... w koncu zycie to nie film bo to przeciez w nich przyjaciele zwierzaja sie sobie nawzajem a to co mowia zeby sie pocieszac lub uswiadamiac jak bardzo jedno kocha drugie brzmi calkowicie normalnie. Widz ogladajac to mysli sobie ze tez moglby tak powiedziec drugiej osobie ale nie wiem czy tylko ja mam takie wrazenie ze te tak czeste smutne sceny w filmach w prawdziwym zyciu brzmia totalnie zalosnie i nie na miejscu... wyobrazmy sobie np. dziewczyne siedzaca i rozpaczajaca nad porzuceniem przez chlopaka po czym przychodzi do niej najlepsza przyjaciolka i mowi: "dont worry, everythings gonna be alright. he doesnt deserve to be with u. u must get over it. just remember ill be always there for u so u can talk to me bout everything". teraz wyobrazmy sobie ta sama scene tylko ze dziewczyny mowia po polsku: "nie martw sie, wszystko bedzie dobrze. on nie zasluguje na ciebie. musisz to przelknac. tylko pamietaj ze zawsze bede tutaj dla ciebie wiec mozesz ze mna rozmawiac o wszystkim". O ile pierwsza czesc brzmi jeszcze znosnie to druga jest po prostu niemozliwa do powiedzenia. moze zle to wszystko ujelam... moze po prostu to wszystko brzmi zalosnie w jezyku polskim bo w angielskim wg mnie milo i dosyc szlachetnie. No dobra czyli juz jeden problem z glowy: dalej cierpie na antypatriotyzm.

   Czesto gdy zbliza sie jakies wazne dla mnie wydarzenie wymyslam sobie w glowie scenariusz. Co powiem, co druga osoba mi odpowie, jak bede sie poruszac, co zrobie. Najczesciej to zdarzenie ma charakter romantyczny. Tzn np czeka mnie jakies spotkanie z moja sympatia wiec zaczynam o tym myslec dosyc intensywnie jednak gdy nadchodzi ta chwila spotkania okazuje sie ze ten jakze kolorowy scenariusz nigdy nie dojdzie do skutku bo wypowiedzenie tych tak czulych slow (ktore glownie biora sie wlasnie z filmow) jest niemowliwe. Po prostu nie przechodza przez gardlo bo na jawie brzmi to co najmniej dziwnie a co gorsza trzeba jeszcze czekac na odpowiedz ktora najczesciej jest zupelnie inna niz sie spodziewalismy.

   I mean czy tylko ja mam takie wrazenie?

   Ale przeciez mowilam o tym jak bardzo brakuje mi milosci w zyciu... prawde mowiac nie wiem czy brakuje mi jej tez od strony rodziny bo przeciez na dzien dzisiejszy staram sie trzymac jak najdalej od jakiegokolwiek kontaku fizycznego z mama. Prawdopodbnie dlatego ze zachowuje sie dokladnie nie tak jak powinna w waznych chwilach... nie wiem czemu tak mam.
Tak ogolnie to wlasnie milosc jest chyba jedyna rzecza ktorej zawsze bedzie mi brakowac. Szkoda gadac...

   Chcialabym zeby ktos kiedy zrobil mi niespodzianke i  nienacka do mnie podszedl i przytulil ale tak zebym poczula to uczucie ulgi i zaufania i zeby przytulal i nie puszczal przez dlugi czas...

skomentuj (0)



seniors :> 2007-12-19 17:08:52


wlasnie zdalam na prawko i juz czekam na plastik :) niedlugo zapelnie wszystkie przegrodki w portfelu :> to marzenie wszystkich swiezo upieczonych pelnoletnich :P

matura za paserm... i co??.... jakos probuje sie uczyc i cos mi nie wychodzi :/ chcialabym umiec matme :P

wiecie jakie to okropne uczucie nie wiedziec co sie chce w zyciu robic?! nie chodzi mi o dokladny plan ale tak ogolnie... nie mam swojego miejsca w tym swiecie ... a raczej polsce :/ do nieczego sie nie nadaje... nie mam na co isc na studia... i w ogole :(
chlopaka odpowiedniego tez dla mnie nie ma....

wiecie jakie to okropne roznic sie tak bardzo od innych ludzi?!  ... moja bliska znajoma ostatnio mi powiedziala ze zostane stara panna... bardzo mozliwe patrzac na moje wymagania i ...... pecha :/ a co z moimi marzeniami o najpiekniejszym dniu w zyciu? rozwijaja sie a czas ucieka.
moze chociaz studniowka bedzie taka jak nalezy 0_o moze chociaz raz los sie do mnie usmiechnie *.*

za duzo filmow sie naogladalam :P

skomentuj (2)



cos z blogiem :/ 2007-01-14 00:01:25


hmmm cos mi archiwum nie dziala :/ moze sie naprawi jak napisze ta notke :P


a tak skoro juz cos skrobie to moze to moze chociaz cos sensownego ;] no wiec... nie wiem od czego zaczac bo nie bylo mnie tu z pol roku :( jakos nie chcialo mi sie wchodzic i w ogole....nawet nie mialam po co skoro nikt mi nie komentowal a przeciez wszyscy pisza bloaga dla znajomych zeby wchodzili jak nie maja co robic, komentowali i utrzymywali w przekonaniu ownera ze jest popularny :) hehe jakby to powiedziec.....ja zawsze mialam malo komentarzy....

jak zakladalam tego bloga bylam jeszcze w gimnazjum i blogi jeszcze nie byly takie popularne... nawet zalozenie go kosztowalo jakies 2 czy 3 zl ;] ale po jakims czasie wszyscy zaczeli se zakladac niewiadomo po co... zeby bylo ciekawie cena zalozenia bloga bylo o jakies 3 czy 4 zl drozsza (oczywiscie all +VAT)...super...w kazdym razie the point is i always wanted to have very long archiwoom :D i tak czekalam i czekalam ...i pisalam notki...i duzo przeszlam ...a pozniej mi sie coraz bardziej nudzil ten blog i juz mi nie zalezalo na archiwum...hmmm a teraz ... teraz to mam sie czym pochwalic normalnie :)

w sumie jak tak sobie wspominam czasy z gimnazjum to jest mi wstyd jaka to ja bylam glupia i w ogole wszystko co najgorsze...ale byly tez i fajne momenty ...jakby nie patrzec to dzieki gimnazjum(chodzi mi o ludzi z ktormi w tamtym czasie sie spotykalam) teraz jestem taka jaka jestem... i ciesze sie z tego(troche self-confidence nie zaszkodzi)...z kazdym dniem jestem bogatsza o nowe doswiadczenia ktore umozliwiaja mi lepiej i rozsadniej zyc... (to tyczy sie rowniez imprez ;])


wielka wyprz :D


szkola to bardzo ciekawe miejsce... nie lubimy sie uczyc wiec nie lubimy chodzic do szkoly ale jednak duzo osob lubi w niej przebywac bo wtedy maja mozliwosc spotkania sie ze znajomymi z ktorymi na codzien np nie moga...taaa to raczej oczywiste.... debil :D

jeszcze tylko 10 miesiecy do mojej 18! :( szkoda ze nie urodzilam sie wczesniej :/ teraz musze cierpiec...ponadto nie mam z kim robic imprezy co jest duzym problemem ale spoko.... mam jeszcze duzo czasu na zastanowienie sie nad tym ;]

okropne jest rowniez to ze moje urodziny beda w 3 klasie a przeciez nikomu sie nie spieszy do maturalnej klasy (mi tym bardziej) ale z drugiej strony pelnoletnosc = legalne wejscia do blu czyli teoretycznie bardzo chce juz 3 klase :( ehh shit happens :(

yeah omari...

zmienilam szablon zeby moj blog odzweirciedlal moja osobowosc.... i zeby przyjemniej sie na niego patrzylo... hehe wiem ze wiekszosc powie ze pojebalo mnie do reszty ale to w koncu moj blog nie???

znowu mi sie przypomnialy czasy gimnazjum i te glupie bezsensowne jazdy na blogach :D yeah...

moj charakter osobowosc i poglady zostaly chyba wyprane z tysiac razy ;]
zycie jest tylko jedno i ciesze sie z tego ze najlepsze czasy mojego zycia spedzam z taka 'ja' jak teraz bo przeciez "tylko jeden zwiazek trwa cale zycie: zwiazek z sama soba" :)


pozdrowienia dla wszystkich special ludzi ktorych SZANUJE i lubie...z ktorymi kiedys mnie cos wiazalo lub teraz wiaze :*




skomentuj (11)



OMARION! 2007-01-13 22:59:23


I LOVE OMARION!!!!!!!! ON JEST CUDOWNY! OH I AH!

skomentuj (2)



god please help me! 2006-08-24 16:35:43


moja mama jest nienormalna... przeciez nic sie nie stalo :/

yeah... juz sobie wyobrazam jej znajomych jak byla w moim wieku :(

skomentuj (3)



 

 

Designed by Nesca 2004

szablon-nesca

 

 

 

Homies' Book

add
view


Bout Me

Date of Birth: 8.11.1989
GG: 3177316
E-Mail: streetdancer89@wp.pl



Archives


2009
październik
czerwiec
2008
listopad
2007
grudzień
styczeń
2006
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec

 

 

 

www.blog.pl